David Tennant ogłosił, że rezygnuje z grania w serialu "Doktor Who". Aktor wcielał się tam w postać tytułowego bohatera, który podróżuje po wszechświecie walcząc ze złem.
Tennant pojawi się jeszcze w czterech specjalnych odcinkach, które zostaną wyemitowane na antenie BBC w przyszłym roku. Potem zastąpi go inny odtwórca. Jeśli zaś ten również zdecyduje się opuścić obsadę serialu, "Doktor Who" powinien się wówczas teoretycznie skończyć.
Dialogi są idiotyczne i wyprane z emocji a fabuła rozwija się w najbardziej nielogiczny z możliwych kierunków. Do tego dochodzi zarzut najważniejszy: film nie ma najmniejszego pojęcia, czym chce być. Co chwila nacisk przechodzi z thrillera w film fantastyczny, by za chwilę przemienić się w dramat szpitalny, moralitet, komedię, romans, film obyczajowy, horror i cholera wie, co jeszcze. Żaden aspekt nie został należycie rozwinięty, żaden nie jest umiejętnie prowadzony.
Na tym jednak zarzuty się nie kończą
Co sprawia, że skromna dziewczyna epoki wiktoriańskiej jest tak hołubiona? Może, jak niektórzy twierdzą, zrozumienie kobiecej psychiki, trafne spostrzeżenia i barwne jej opisy?
filmy tak, bo jakże inaczej pan Darcy stałby się dla tylu pokoleń czytelniczek omalże symbolem mężczyzny? Ale, skoro mówimy o panu Darcym, to nie zapomnijmy o tym, że jego pierwowzorem był prawdziwy mężczyzna, Tom Lefroy.
Jezdnia przyjemna laicko wykrzykuje smaczne wiatraczki.